Prasa o nas

Wybierz język:

Magia Kraju Kwitnącej Wiśni

Orientalne, barwne stroje, subtelna, azjatycka uroda tancerek, tajemnicze drzewka bonsai, aromat zielonej herbaty i delikatne figurki origami pozwoliły przybyłym na festiwal "Letni powiew Japonii" poczuć egzotyczny klimat tego odległego kraju.

5 sierpnia 2012 roku renesansowy zamek w Krasiczynie stał się tłem dla kultury bardziej subtelnej niż rodzima. Funcjonujące od 15 lat Centrum Kultury Japońskiej po raz kolejny otworzyło przed widzami bramy prowadzące do innego, tajemniczego i kuszącego świata.

- Aby poczuć ten świat, musicie otworzyć dusze - zapowiedziała Iga Dżochowska, dyrektorka CKJ, miłośniczka i animatorka kultury japońskiej, której Hiroshi Matsumoto, radca ambasady Japonii w Polsce, serdecznie podziękował za żywą promocję Japonii i przybliżanie jej polskiemu odbiorcy.

Tego upalnego, sierpniowego dnia już pierwsze kroki w krasiczyńskim parku nastrajały inaczej niż zwykle, zapraszały do uruchomienia wyobraźni barwnymi figurkami origami, lampionami i girlandami powiewającymi nad głowami przechodniów. Aby wejść pełniej do tego świata, wystarczyło wyciszyć się i pozwolić się oczarować - dostojnym tancerkom tańca fandango, szlachetnym wojownikom wschodnich sztuk walki - aikido i ken-jutsu. Można było pójść nawet dalej i wziąć udział w rytuale przeobrażenia, dzięki przywdzianiu makijażu gejszy Doroty Szonert czy tradycyjnej jukaty, aż w końcu za sprawą subtelnej przemiany drzewka w niezwykłe, orientalne bonsai podczas pokazu Marka Gajdy. A wszystko to przy dźwiękach tradycyjnych japońskich melodii wykonywanych przez kwartet smyczkowy Archi z Orkiestry Filharmonii Krakowskiej z sopranem Renaty Pawlik, a także podczas recitali fortepianowych Hiroshi Kurotaki i Atsuko Ogawy, animatorki kultury japońskiej z CKJ. Wysłuchać można było urzekających tradycyjnych pieśni japońskich, wsłuchując się w głosy Akiko Asou, Saki Hayashi i Chiaki Iwamoto. Wielbiciele kuchni wschodniej mogli zasmakować aromatycznej, zielonej herbaty, parzonej wedle tradycyjnej receptury lub sajgonek czy sushi z piekielnie ostrym wasabi. A na pamiątkę po spotkaniu z tym światem odmiennym, a tak pociągającym dla europejskiego odbiorcy, chętni mogli wypisać, co im w duszy gra podczas warsztatów kaligrafii.

Organizatorzy zadbali o to, aby przybyli goście mogli możliwie pełnie zanurzyć się w kulturę Japonii, a tych, którym wciąż było mało, już teraz, wraz z dyrektorem zespołu zamkowo-parkowego Jerzym Antkiewiczem, zapraszają na kolejną odsłonę tajemnic Kraju Kwitnącej Wiśni.

"Życie Podkarpackie" Numer 32 (2309) 08.08.2012

Zobacz również